Biz Polska > Biz Info > 5 usług, których brakuje w Mordorze

5 usług, których brakuje w Mordorze

Mordor to słynne już zagłębie warszawskich biurowców, w których mają swoje siedziby międzynarodowe korporacje i duże przedsiębiorstwa. Ale na potrzeby tego krótkiego tekstu potraktujmy Mordor jak każde skupisko wielkich piętrowców z całym zapleczem korporacyjnym.

Jest w nich rzesza ludzi, którzy pracując od 8 do 19 (hipotetycznie, bo przecież deadline goni!) nie mają czasu na załatwienie podstawowych spraw związanych z życiem pozazawodowym. Jak wykorzystać przestrzeń Mordoru? Najlepsze biznesy rozpoczęły swoją działalność właśnie od poszukania odpowiedzi na to pytanie. Podpowiadamy, jakie biznesy mogą odpowiedzieć na niezaspokojone potrzeby osób zatrudnionych w korporacjach.

  1. PUB

Porządny przystanek piwny, w którym – w nagrodę za kolejny ciężko przepracowanym tydzień – możesz usiąść w piątkowe popołudnie i wypić zimne piwo, wino lub shota. Zasłużyłeś, więc możesz; najważniejsze, żeby z głową. Zazwyczaj w pobliżu pracy nie ma miejsca, w którym można by szybko zaspokoić potrzebę relaksu po skończonym dniu czy tygodniu. Spontaniczne piwo z kolegami po fachu oznacza wyprawę do centrum, a poszukiwanie wolnego miejsca zabija wszelką ochotę na wspólne spędzenie czasu. Pomysł na pub wydaje się świetny, nie znajdujemy żadnych „ale”, nawet bycie w zasięgu wzroku szefa nie jest tu argumentem. Czynny od 16, odpowiednio duży, aby pomieścił wszystkich chętnych. Za przykład weźmy londyńczyków i City, gdzie mieszczą się same korporacje i puby.

  1. KOSMETYCZKA, MANICURE, FRYZJER

Potrzebę takich usług znają przede wszystkim kobiety. Próba umówienia się na wizytę kończy się na sobocie, ale najwcześniej za miesiąc; a w tygodniu nie da rady, ponieważ nasza pani Kasia lub pan Janek pracują tak jak my, do 19. Skrócenie dystansu do dobrego salonu bardzo by wszystkim ułatwiło życie (panom też, bo czasem trzeba przystrzyc szewelurę). Może nawet udałoby się zrobić paznokcie w przerwie na lunch?

  1. PRZEDSZKOLE, SALA ZABAW

Niski przyrost naturalny, starzejące się społeczeństwo, za droga niania ? A wystarczyłoby tak po prostu otworzyć w zagłębiu korporacyjnym przedszkole, a najlepiej kilka. Dzieci byłyby pod czujnym okiem rodziców, którzy nie musieliby rezygnować z życia zawodowego. Opieka nad pociechą nie oznaczałaby angażowania całych zastępów babć, dziadków, cioć i sąsiadek. No i nie przedłużające się popołudniowe spotkanie też nie będzie takie straszne, kiedy odebranie dziecka nie będzie wiązało się z podróżą przez całe miasto. Jest jeszcze inna zaleta – zawsze możemy odwiedzić naszego malucha i ucałować przed leżakowaniem.

  1. KRAWCOWA, SZEWC, ZEGARMISTRZ,

Coś pękło w szwach? Trzeba podbić obcas? A w zegarku bateria oddała swoje ostatnie energetyczne tchnienie? Szukasz, pytasz o poleconych specjalistów w tej dziedzinie i nikt nie wie, gdzie może być najbliższy szewc, bo przecież wszyscy, zamiast naprawiać buty, kupują następną parę. Z ubraniami jest tak samo. A przecież można w ten sposób zaoszczędzić pieniądze, dać komuś pracę i nosić nadal swoje ulubione rzeczy. Świetnym przykładem jest firma Wosh Wosh, która czyści buty i ozdabia je nadając im nowy charakter. Wyglądają lepiej niż te ze sklepu :)

  1. SERWIS SPRZĄTAJĄCO – PIORĄCY

Nie pamiętasz kiedy ostatni raz Twoje mieszkanie brało aktywny udział w akcji sprzątanie? Prasowanie koszul dostarcza Ci więcej adrenaliny niż zdenerwowany przełożony? A przecież może być tak pięknie – wchodzisz do firmy sprzątająco-piorąco-prasującej, oddajesz klucze do mieszkania, odbierasz je po pracy i wracasz do czystego, pachnącego wnętrza. Podobnie z praniem – oddajesz przed pracą, odbierasz po pracy – wyprasowane, schludne, prawie jak nowe. Dla ciebie – więcej czasu wolnego; dla kogoś – szansa na prosty, ale fajny biznes.

< powrót do wszystkich artykułów